Dlaczego nasz Hufiec nosi imię Konspiracyjnego Harcerstwa i nazwę „…POJUTRZE”?

Dlaczego nasz Hufiec nosi imię Konspiracyjnego Harcerstwa i nazwę „…POJUTRZE”? ” To pytanie zadano mi kilka razy i postanowiłem Wam o tym opowiedzieć. To nie jest jakaś bardzo długa historia i nie zawiera wątków sensacyjnych. Kiedy w 1998 roku instruktorzy czterech środowisk

(Szczep 30 WDHiZ im. Wojsk Ochrony Pogranicza, Szczep 69 WDHiZ im. Bohaterów Monte Cassino, Szczep 154 WDHiZ im. Bohaterów Lotnictwa Polskiego, Szczep 234 WDHiZ im. Gen. Jarosława Dąbrowskiego) utworzyli Hufiec Ursynów, rozpoczęły się rozmowy na temat wyboru bohatera. Najbardziej oczywiste wydawały się Szare Szeregi, ale to imię nosił już Hufiec Mokotów, z którego się wydzieliliśmy i nie wypadało użyć tej nazwy. Padały różne propozycje, na przykład konkretnych osób, ale większość z nas uważała, że powinno to być imię obejmujące więcej niż jedną (choćby najważniejszą) osobę. Szukaliśmy nazwy, która upamiętni wszystkie harcerki i wszystkich harcerzy, którzy walczyli w czasie wojny. Oprócz Szarych Szeregów w czasie okupacji, były jeszcze inne organizacje harcerskie i chcieliśmy, żeby nasze imię upamiętniało je wszystkie. W końcu zdecydowano, żeby przyjąć imię Konspiracyjnego Harcerstwa, które zaproponowała jedna z instruktorek naszego Hufca. Jednak to imię obejmowało znacznie szerszy czas niż ten o który nam chodziło, dlatego aby podkreślić nasze zainteresowanie okresem II wojny światowej, postanowiono uzupełnić imię (czyli wybranego bohatera) o nazwę. I tu najwłaściwsze wydało nam się użycie części programu Szarych Szeregów „Dziś, Jutro, Pojutrze”. Ten program obejmował „Dziś” jako konspirację, „Jutro” czyli walkę zbrojną o niepodległość, oraz „Pojutrze” które oznaczało prace i naukę w wolnej Polsce. Jesteśmy przyszłością Szarych Szeregów dlatego też trzeci element programu pasował najbardziej. Jednak nie możemy zapominać o dwóch pozostałych częściach tego programu Szarych Szeregów i stąd przed słowem Pojutrze trzy kropki. Jak widzicie historia naszego imienia i nazwy jest też historią myśli wielu instruktorów związanych z naszych Hufcem. Każdy z nich z osobna i wszyscy razem pracowali żeby znaleźć najlepsze rozwiązanie. Znaleźć imię z którym każdy będzie czuł się związany. Niektórzy z tych instruktorów odeszli już naszego Hufca, ale zostawili po sobie trwały ślad.

Jacek Słaby, 10.07.2010 r.